Translate

Translate

niedziela, 23 lutego 2014

ROZDZIAŁ 17 !!!!!

                                           ROZDZIAŁ 17 !!!!!

NO MAMY 17!!!
ZAPRASZAM.
-----------------------------------------------------------------------------------------------

A TAM STAŁ

HARRY
Zobaczył psa już chciał coś powiedzieć ale go powstrzymałam.
-CIII nic nie mów,bo przyjdą tu-powiedziałam i weszłam do garderoby.Położyłam Żelkę na fotel.
-Skąd masz tego psa,a no i Liam wie ??-wpytał się loczek,pokiwałam głową na "nie"
-Ale nie powiesz mu prawda?-spytałam błagalnie
-Nie,ale ja też chę mieć takiego pieska-powiedział jak małe dziecko i tupnął nogą.
-To będzie nasz pupil ok?-spytałam a Hazza wziął mnie na ręce i zaczął skakać.
-A no i idziemy na spacer teraz-powiedział i wyszedł.Wzięłam zestaw i ubrałam się a włosy rozpuściłam.A aparatu nie brałam.
różowy i czarny

Zeszłam na dół,gdzie siedzili chłopcy przed telewizorem,Harry wstał i ruszyliśmy do drzw mówiąc "Nara,idziemy",i trzaskając drzwiami.
****
Chodziliśmy po parku,trzymając się za rękę.
Zobaczyłam biegnącą do nas dziewczynę,która uwiesiła sie na Harrym i go pocałowała w usta.
-Hazzuś kto to jest?-spytał się ten plastki,który patrzył na mnie z pogardą
-Jego dziewczyną-powiedziałam za niego,tym plastkiem była oczywiście Taylor Swift
-Mhm chyba dziwką-powiedziała
-Spierdalaj,ja nie pieprze się z wszystkimi by ktoś mnie lubił-powiedziałam,czułam,że w oczach zbierają mi się łzy
-Mhm ta-ta super,Hazzuś idziemy-spytała się
-Sorry jestem z Lily-powiedział wkurzony
-Dobra skarbie,chodź ja też mogę się z toba bawić-powiedizał i go pocałowałą a on nie protestował.
Wkurzyłam się i pobiegłam do domu.Wzięłam prysznic i przebrałam się



a na głowę ubrałam bandamkę,żeby grzyka nie zlatywała,zrobiłam kilka cięć i założyłam bandamkę.


Zeszłam na dół,chłopcy siedzieli na kanapie a Harry obmacywał się z tą tanią dziwką.
-Gdzie idziesz-spytał się Li
-Daleko-warknęłam i poszłam do garażu,a za mną banda,prócz tej "zakocanej" dwójki -,-
-Lily,odpowiedz-powiedział Zayn
-Daleko-powiedziałam to samo
-Liliano-powiedział Lou
-Ojejku,znasz moje imię,fascynujące-powiedziałam "zafascynowana"
Wzięłam mój motor,którym pojadę na zwaody.Powinni się domyślić.Mattowi powiedziałam,że będę i żeby zrobił mi motor.


Wsiadłam i wyjechhałam stamtąd.
~perspektywa Li~
Mieliśmy jechać na wyścigi motorowe.Lily pojechała,a ja wiedziałem gdzie,ubraliśmy się wszyscy Taylor też,nawet Harry,i pojechaliśmy tam gdzie to miało się odbyć,Lily nie będzie startować,modliłem się o to,te zawody to był na śmierć i życie,nie mógłbym stracić siostry.Dojechaliśmy,tam i zobaczyliśmy ludzi w kółku z niego wyszła Lily,rzuciła kluczyki do jakiegoś gościa i poszła do wejścia na stadion.
Wyslziśmy z samochodu 10-15 minut później 
paparazzi robili zdjęcia,a my poszsliśmy na stadiony.Było jeszcze 30-minut zobaczyłem Lily w tym stroju bez kasku z wysokim kokiem.



Koło niej stał czerwony motor.
Wsiadła na niego i ruszyła na start....


NO NO MAMY ROZDZIAŁ 17!!!
PRZEPRASZAM,ŻE TAK DŁUGO,NASTĘPNY ZA 2-3 DNI.
:**** <3











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz