Translate

Translate

środa, 1 stycznia 2014

Rozdział3!!!!

                          ROZDZIAŁ 3!!!!!!!!!!!!


Nagle znikąd wyrósł Harry Styles

no skarbie,jakie miłe spotkanie-powiedział

nie,czego chcesz??-odparłam i zrobiłam krok w tył ale walnęłam w klatę..

obróciłam się a tam stał Louis Tomlinson
hej-powiedział
czego chcecie-powiedziałam,już wkurzona
spokojnie,jesteś nasza-powiedział.....Zayn??
skąd on tu się wziął-pomyślałam i zaczęłam biec ale po chwili ktoś mnie złapał

skarbie jesteś nasza,twoi rodzice cię sprzedali poco im tyle dzieci-powiedział Liam
kłamiesz-powiedziałam
nagle poczułam coś mokrego na ustach,wstrzymałam oddech i szarpałam się
po prostu oddychaj-powiedział głos z Irlandzkim akcentem
nie wytrzymałam oddychałam
grzeczna dziewczynka-powiedział Niall jakby był daleko z tąd


Obudziłam się,i wstałam odrazu ktoś mnie popchał na łóżko
no to się zabawimy-powiedział Harry
Niall,Louis,chodźcie tutaj-po chwili dodał
szarpałam się a Louis przytrzymał mnie
loczek zaczął mnie rozbierać
gdy już pozbył się moich ubrań to rozchylił moje nogi
zaczął pocierać moją łechtaczkę a Niall zaczął mnie całować i mieścić moje piersi a ja płakałam
i krzyczałam,nagle Harry wsadził mi 1 palec do odbytu a potem 2 kolejne i zaczął pchać
wyjął palce pocałował mnie w usta i wszedł we mnie brutalnie pisnęłam
nie dawało mi to przyjemności,tylko bół... pchał mnie mocno i brutalnie poczułam,że się we mnie spuścił
wyszedł ze mnie teraz on mnie trzymał a Louis mnie posówał......  bolało Niall mnie całował i pieścił jęczeli wszyscy.....następnie posówał mnie Horan
byłam zmęczona.....Harry pocałował mnie w usta.....
a ja zasnełam.......
obudziłam się na kolanach Harrego
siedź spokojnie skarbie-powiedział i mnie obejmował
wierciłam się,ale on wzmocnił uścisk
dlatego siedziałam
byłam ubrana w to:
One Direction!!!i włosy

gdzie jedziemy??-spytałam szeptem
na koncert-odpowiedział Harryy
i żadnych ucieczek bo będzie źle...
jesteśmy-krzyknął Louis Harry podtrzymywał mnie,a mi się w głowie zakręciło i spadłam ale ktośmnie przytrzymał

obudziłam się z bólem głowy kołomnie siedział Harry
jak się czujeszz-skarbie
a co cię to interesuję-spytałam
ja się grzecznie pytam,odpowiedz mi
możesz mi dać torebkę
nie
proszę
po co ??-spytał
bo mam lekarstwa tam-odpowiedziałam mu
dobra,tylko lekarstwa i nic więcej
dobra,nie dawaj nie wezmę lekarstw-odpowiedziałam mu
czego??-spytał
bo nie chcę-odpow mu
to jest to spytał i wyjął inhalator-
nie odpowiedziałam mu
Lily spytałem się
tak
bierzesz to
nie
tak
nieeeee!!
Louis!!!!!!!
słucham skarbie-powiedział LOu
przytrzymaj ją-powiedział Harreh
co nie,nie wezmę tych lekarstw-powiedziałam
weźmiesz i to teraz-powiedział
Louis mnie przytrzymywał i musiałam wziąść tek lekarstwa
a teraz siedzisz tutaj, i nie uciekasz-jasne
tak-powiediałam
zaczeli grać Rock Me
a ja wyszłam z pokoju i.............

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz