Translate

Translate

niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 9!!!


                                       ROZDZIAŁ9!!!!



 (perspektywa Lils,3dni później)
wstałam rano o 5:00,by zrobić i pomóc rodzicom Niny.Wiecie co się stało,Nina ona....
nie żyje.Ubrałam się dzisiaj jest pogrzeb nikt z mojej rodziny nie wie o tym a pod domem stoją paparazzi...
Dzisiaj było nie  za ciepło nie za zimno

 

 Na czarnotyle glany ,i czarną torebkę bez okularów i  zegarka
włosy rozpuściłam,nie robiłam makijażu
zadzwonił dzwonek  do drzwi to był Leon zaczęłam schodzić ze schodów,chłopcy patrzyli na mnie ja nic sobie z tego nie zrobiłam.Otworzyłam drzwi wpuściłam go i poszłam do kuchni zrobiłam sobie kawę
Lily nie możesz,być smutna cały czas-powiedział Leon
czy ty kurwa siebie słyszysz,to twoja siostra,a Ty mi kurwa wyskakujesz "nie możesz być smutna"-powiedziałam,a raczej krzyknęłam,widziałam,że chłopcy się przysłuchują 
Lily,to jest moja siostra,ale będziesz wiecznie płakać-powiedział Leon on mnie rozumie
To moja wina-powiedziam
CO?!-powiedział Leon
TO KURWA MOJA PIERDOLONA WINA-WRZASNĘŁAM
to nie jest twoja wina-powiedział Leon
Jest mogła zostać i nie jechać tutaj tylko poczekać na Ninę-powiedziałam ze zaszklonymi oczami
Lils,jakbyś została to tobie też by się stało-powiedział
I bardzo dobrze święty spokój by był-powiedziałam
JPrdl jak mogłam być glupia-powiedziam
Leon mnie przytulił
Sorry,że się wtrącamy,ale o co chodzi-powiedział Liam
Nina ona....nie żyje-powiedziałam cicho
Li wiedział kto to jest,miałam z nim lepsze kontakty,jak z innymi chłopcami,Harry się zmienił pokazuje mi to
a ja głupia go dalej kocham tak ja go KOCHAM...
Liam wstał i mnie przytulił
spojrzałam na zegarek była już 7:00
Leon,zbieramy się-powiedziałam
Możemy przyjść-spytał niepewnie Niall
tak-powiedziałam podałam im kartkę z adresem i godziną
Ubrałam czarne okulary i wyszliśmy jechaliśmy 2-oma motorami
motor Lilslils
PERSPEKTYWA LILS 2TYGODNIE PÓŹNIEJ
z Harrym staliśmy się prawie przyjaciółmi,mieszkam z nimi,czuje się lepiej 


https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSiBpWAKy-fkCmmoaXb89rUKjeSowhnhRU5csWj2LoL5UmpdRGw dzisiaj idę z nimi do studia jest 6:00 wstałam poszłam do łazienki ubrałam się:
 Sukienka Topshop



zeszłam na dół,usiadłam i czekałam aż zjedzą śniadanie ja nie jadłam bo nie byłam głodna...

*perspektywa Harrego#
żałowałem,że nie zagadałem do niej normalnie,siedzieliśmy i jedliśmy śniadanie,usiadła i siedziała
Lils ty nie jesz??-spytałem
nie,dzięki,nie chcę-powiedziała
po chwili wyjeła ze swojej torby notes
i zaczeła pisać
Idziemy-powiedział Liam
LIls nie przestając pisać wstała wzieła torbę i ruszyła do auta
ej..patrzcie Lils dawno nie śpiewała ani nie tańczyła-poweidział Louis
wyszliśmy a tam stał/stała




PRZEPRASZAM,ŻE KRÓTKI ALE NIE MAM WENY,JEST BRAK KOMENTARZY NAPISZ CHOCIAŻ GLUIPIĄ KROPKĘ ALE NAPISZ NAWET ANOINIMOWO PROSZĘ :) 



 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz