Rozdział 28 1/2
A był to....
A był to Fabi
-Hej,możemy pogadać?-spytał się mnie
-Hej,jasne tylko poczekaj chwilę-powiedziałam i odwróciłam się ubrałam buty i popatrzyłam na dwójkę(czyt.Lou i Li)
-Kto to jest?-zapytał się mnie Louis
-Ym ja go poznałam na imprezie-powiedziałm lekko przerażona
-Mhm,jakby co to krzycz-powiedział Liam pokiwałam głową i wyszłam gdzie czekał Fabi wkurwiony na maxa
-Dlaczego do jasnej kury poszłaś na imprezę-warknął na mnie a ja patrzyłam ze strachem w jego ciemne oczy
-J-ja m-musiałam...-chciałam skończyć swoją wymówkę,ale on mnie uderzył w twarz pinsęłam przerażona a on mnie popchał na zimny beton i kopnął w brzuch,przez co krzyknęłam.Z domu wybiegł Liam a za nim Louis odstatnie co pamiętam to krzyk Harrego ,,Lily"
~Perspektywa Liama miesiąc później~
Ten cały Fabian poszedł do więzienia za gwałt,pobbicie,i groźby.Lily zapadła w śpiączkę a Harry totalnie się załamał.Biedak siedzi całymi dniami w szpitalu.
-Dzień Dobry,mogę pana prosić?-zapytał się mnie lekarz
-Tak-odparłem krótko
-Więc chodzi o to,że jeżeli pana siostra się nie wybudzi co jest bardzo możliwe to wtedy musimy ją odłączyć....przykro mi-powiedział i odszedł kopnąłem krzesło i zjechałem po ścianie poczułem jak mnie ktoś przytula.Rozpłakałem się jak małe dziecko......
PRZEPRASZAM,ŻE KRÓTKI,ALE NIE MAM CZASU KOLEJNY DODAM BYĆ MOŻE W NIEDZIELE :* <3
Pierfsza <3 :( Biedna Lils. :( Ale nie zabij jej prooooooooooooooooooooszę. <3 /Największa fanka.
OdpowiedzUsuńDziękuję za kom ;* <3
UsuńZobaczymy co przyniesie czas :* <3
Nieeee tylko nie Fabi!! Jak mogłaś go zamknąć? Więcej brutalności w opowiadaniu! Świetny blog ;*
OdpowiedzUsuń