Rozdział 30!!! *o*
Jeje nie wierzę ,że to już 30 rozdział *o*
-Lily jaki film chcesz?-zapytał się mnie Liaś
Popatrzyłam na Harrego,który się jedynie uśmiechnął
-Kevin sam w domu-powiedziałam i rozłożyłam się na kanapie kładąc głowę na kolanach Harrego a nogi na dalszej części kanapy.Po chwili dołączył do nas Nialler i Zizi.Nialler podniósł moje nogi i usiadł,a moje nogi leżał na nim.Rozmawiałam z Harrym dosyć długo po przyjeździe do domu i loczek nie jest zazdrosny o Nialla,ponieważ mu ufa.Zayn włączył film i zaczęło się oglądanie.
Oczywiście nie odbyło się bez komentowania Nialla,Zayna czy Louisa
-Harry,Ty skę dobrze czujesz-szepnęłam do loczka
-Tak,a co?-popatrzył na mnie zaniepokojony
-Nie nic tylko...ty zawsze komentowałeś,a teraz nic-powiedziałam a on się uśmiechnął
-Harry nudzi mi się,chodź do pokoju-szepnęłam
-Ej..chłopcy Lily jest śpiąca,więc my idziemy-powiedział Harry i wziął mnie na górę
Położył na łóżku i pobiegł dosłownie do drzwi i zamknął je na klucz,który rzucił gdzieś za siebie,gdy stał już przy łóżku
Zaczął całować mnie po dekolcie....a reszty domyślcie się sami...
Wyszedł ze mnie i położył się koło mnie
-Harry,sex z gipsem jest całkiem fajny-szepnęłam do loczka
-Nawet baaaardzooo-powiedział przedłóżając bardzo
#Rano#
Otworzyłam oczy i napotkałam zielone tęczówki
-Cześć Księżniczko-szepnął Hazz i mnie pocałował w usta
-Cześć-szepnęłam gdy się ode mnie oderwał
-Idę pod prysznic-powiedziałam i owinełam się kocem
-Mogę iść z Tobą,wiesz oszczędzanie wody i takie tam-powiedział zachrypnięty głos Hazzy
-Zapraszam-powiedziałam do niego szczerząc się jak debil
Ubrana w krótkie spodenki i bluzkę na ramiączkach zeszłam na dół i weszłam do kuchni z pomocą Harrego
-Hejka-powiedziałam wesoło
-Hejka-odpowiedzieli mi
-A co Ty taka wesoła-zapytał się Zayn
-Jakby Hazzuś robił Ci dobrze to też byś był uśmiechnięty-powiedział Louis a Niall wybuchł śmiechem
-Masz racje,przecież wiesz jak to jest bo robi Ci to wieczorami-powiedziałam i uśmiechnęłam się trumfalnie,a on momentalnie przestał się śmiać i się zarumienił,Niall tak się śmiał z Zaynem,że spadli z krzeseł i walneli głowami o stół i dalej się śmiali,Harry niewzruszony robił sobie śniadanie.A mój brat patrzył na Loiisa z ustami złożonymi w literkę ,,o"
-To co smacznego-powiedziałam Ziall się ogarnął,Harry usiadł koło mnie
-No Lou jedz no chyba,że wolisz jogurcik od Harrego-uśmiechnęłam się słodko,a Niall zadławił się kanapką
-Upsssss chyba się obraził-powiedziałam i wzruszyłam ramionami zjadłam jabłko i wypiłam sok i ruszyło mnie poczucie winy.Z pomocą szpitalnych kul ruszyłam do pokoju
Tommo
-Marchewo możemy pogadać?-zapytałam się go a on pokiwał głową
-Przepraszam
_________
No więc :
1.Przepraszam za błedy,rozdziałpisany na telefon
2.Mimo,że nie było 3 kom to rozdział jest(Dzieki Juli Boz<3)
3.DZIĘKUJE ZA WSZYSTKO :* <3333
PROSZĘ O KOMENTARZEEEE :* <3333
Taaak <3 Szwietny ! <># Kofam XD
OdpowiedzUsuń