Rozdział 24 2/2
Zobaczyłam w nich furię....
-Spokojnie to tylko mój brat-powiedziałam i odrzuciłam połączenie
-Zostaniesz na noc,proszę-powiedział i się na mnie popatrzył
-A odpowiesz mi na jedną rzecz?!-spytałam się go muszę przyznać,że jest miły
-Dla Ciebię wszystko księżniczko-odparł jego oczy nie były ciemne tylko wesołe z...miłością
-Czy to ty mnie w tedy...-nie mogłam dokończyć
-Przepraszam za to,ja wtedy byłem pijany,przepraszam naprawdę-powiedział a jego oczy się zaszkliły
-Obiecujesz mnie chronić?-spytałam się go i złapałam go za rękę
-Obiecuję-szepnął mi do ucha
-Co robimy?!-spytałam patrząc w jego oczy
-Co chcesz?-powiedział i się do mnie uśmiechnął
-To ja chę iść do parku ploseee-powiedziałam przeszczęśliwa a on się zaśmiał
-No to chodź skarbie-powiedział i wystawił rękę by pomóc mi wstać
-A dasz bluze?-zapytałam robiąc słodkie oczka
-Jasne na zamek czy przez głowę?-zapytał się a ja nie odpowiedziałam tylko podeszłam do niego i rozpiełam jego bluzę a on ją zdjął i mi pomógł ubrać
-Dziękuję-powiedziałam i go pocałowałam w usta
-To idziemy do parku,potem pójdziemy do sklepu i wypożyczym film ok?-spytał się był odwrócony do mnie tyłem.Odwrócił się i się zaśmiał
-Co ty robisz?-spytał się ze śmiechem
-No co moja wina,że tak słodko pachnie?-spytałam się a on do mnie podszedł i mnie przytulił i tak staliśmy chwile dopókki nie zadzwonił mój telefon
-Kurwa-warknęłam i wzięłam telefon podeszłam do Fabiego a on objął mnie w talii i patrzył co robię napisałam sms do Li,że nocuję u Amy i będę jutro,a on odpisał,że dobrze i coś tam jeszcze
-Idziemy?-spytał się mnie
-Tak,chodźmy-powiedziałam i go wzięłam za rękę i wyszliśmy z domu
~ w domu po spacerze persektywa Lily~
-To co oglądamy?!-spytał się mnie Fabi
-Tak-powiedziałam a on włączył film o tytule ,,Lol"
Skończyły nam się filmy.Podniosłam się do pozycji siedzącej i polatrzyłam na Fabiego spał.Słodziak
-Hej-powiedziałam,gdy weszłam do pokoju Amy.Odrazu podniosła i mnie przytuliła
-Przepraszam,za to jak zaregowałam ale to wszystko tego jest za dużo rozumiesz?-spytał się jej
-Wiem,ale nie jest taki zły co?!-spytała się
-No nie jest.Jest miły słodki-powiedziałam i popatrzyłam na nią
-On czasami jest wybuchowy,ale dlatego,że kiedyś taka dziewczyna go skrzywdziła-powiedziała
-Amy,pójdziesz ze mną do domu po lekarstwa i przy okazji wezmę ciuchy na jutro ok?-spytałam się jej a ona pokiwała głową na ,,tak"
Przez całą drogę rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się
-Liam jesteś?-krzyknęłam a po chwili wyszedł Liam z kuchni
-Coś się stało?-spytał się nas
-Nie ja przyszłam po ciuchy-powiedziałam i weszłam na górę.Wzięłam torebkę i do niej schowałam ubrania i szczoteczkę i szczotkę.
Zeszłam na dół i wyszłyśmy krzycząc do chłopców pa.Weszłyśmy do domu i zastałyśmy chodzącego po domu Fabiego z telefon w ręku
-Wszystko dobrze-zapytałam kładąc torbę na fotelu
-Boże wiesz jak ja się bałem-powiedział i mnie przytulił
-Przepraszam,poszłam wziąść ubrania-zrobiło mi się głupio no bo on się martwił mogłam zostawić mu kartkę
-Nie rób mi tego więcej-szepnął i mnie przytulił a następnie pocałował
______________
WAŻNE.JEŻELI NA WYCIECZCE SZKOLNEJ BĘDZIE WI-FI TO DODAM ROZDZIAŁ A JAK NIE TO PRZYKRO MI DODAM W SOBOTĘ :*
<3
WYJAŚNIONE DZIWNE ZACHOWANIE LILY BĘDZIE W NASTĘPNYM ROZDZIALE ;)