Translate

Translate

piątek, 23 maja 2014

Rozdział 24 2/2

                         Rozdział 24 2/2

Zobaczyłam w nich furię....

-Spokojnie to tylko mój brat-powiedziałam i odrzuciłam połączenie
-Zostaniesz na noc,proszę-powiedział i się na mnie popatrzył
-A odpowiesz mi na jedną rzecz?!-spytałam się go muszę przyznać,że jest miły
-Dla Ciebię wszystko księżniczko-odparł jego oczy nie były ciemne tylko wesołe z...miłością
-Czy to ty mnie w tedy...-nie mogłam dokończyć
-Przepraszam za to,ja wtedy byłem pijany,przepraszam naprawdę-powiedział a jego oczy się zaszkliły
-Obiecujesz mnie chronić?-spytałam się go i złapałam go za rękę
-Obiecuję-szepnął mi do ucha
-Co robimy?!-spytałam patrząc w jego oczy
-Co chcesz?-powiedział i się do mnie uśmiechnął
-To ja chę iść do parku ploseee-powiedziałam przeszczęśliwa a on się zaśmiał
-No to chodź skarbie-powiedział i wystawił rękę by pomóc mi wstać
-A dasz bluze?-zapytałam robiąc słodkie oczka
-Jasne na zamek czy przez głowę?-zapytał się a ja nie odpowiedziałam tylko podeszłam do niego i rozpiełam jego bluzę a on ją zdjął i mi pomógł ubrać
-Dziękuję-powiedziałam i go pocałowałam w usta
-To idziemy do parku,potem pójdziemy do sklepu i wypożyczym film ok?-spytał się był odwrócony do mnie tyłem.Odwrócił się i się zaśmiał
-Co ty robisz?-spytał się ze śmiechem
-No co moja wina,że tak słodko pachnie?-spytałam się a on do mnie podszedł i mnie przytulił i tak staliśmy chwile dopókki nie zadzwonił mój telefon
-Kurwa-warknęłam i wzięłam telefon podeszłam do Fabiego a on objął mnie w talii i patrzył co robię napisałam sms do Li,że nocuję u Amy i będę jutro,a on odpisał,że dobrze i coś tam jeszcze
-Idziemy?-spytał się mnie
-Tak,chodźmy-powiedziałam i go wzięłam za rękę i wyszliśmy z domu
               ~ w domu po spacerze persektywa                 Lily~
-To co oglądamy?!-spytał się mnie Fabi
-Tak-powiedziałam a on włączył film o tytule ,,Lol"

Skończyły nam się filmy.Podniosłam się do pozycji siedzącej i polatrzyłam na Fabiego spał.Słodziak

-Hej-powiedziałam,gdy weszłam do pokoju Amy.Odrazu podniosła i mnie przytuliła
-Przepraszam,za to jak zaregowałam ale to wszystko tego jest za dużo rozumiesz?-spytał się jej
-Wiem,ale nie jest taki zły co?!-spytała się
-No nie jest.Jest miły słodki-powiedziałam i popatrzyłam na nią
-On czasami jest wybuchowy,ale dlatego,że kiedyś taka dziewczyna go skrzywdziła-powiedziała
-Amy,pójdziesz ze mną do domu po lekarstwa i przy okazji wezmę ciuchy na jutro ok?-spytałam się jej a ona pokiwała głową na ,,tak"
Przez całą drogę rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się
-Liam jesteś?-krzyknęłam a po chwili wyszedł Liam z kuchni
-Coś się stało?-spytał się nas
-Nie ja przyszłam po ciuchy-powiedziałam i weszłam na górę.Wzięłam torebkę i do niej schowałam ubrania i szczoteczkę i szczotkę.
Zeszłam na dół i wyszłyśmy krzycząc do chłopców pa.Weszłyśmy do domu i zastałyśmy chodzącego po domu Fabiego z telefon w ręku
-Wszystko dobrze-zapytałam kładąc torbę na fotelu
-Boże wiesz jak ja się bałem-powiedział i mnie przytulił
-Przepraszam,poszłam wziąść ubrania-zrobiło mi się głupio no bo on się martwił mogłam zostawić mu kartkę
-Nie rób mi tego więcej-szepnął i mnie przytulił a następnie pocałował
______________
WAŻNE.JEŻELI NA WYCIECZCE SZKOLNEJ BĘDZIE WI-FI TO DODAM ROZDZIAŁ A JAK NIE TO PRZYKRO MI DODAM W SOBOTĘ :*
<3
WYJAŚNIONE DZIWNE ZACHOWANIE LILY BĘDZIE W NASTĘPNYM ROZDZIALE ;)

piątek, 16 maja 2014

Rozdział 24 1/2

                           Rozdział 24 1/2

Weszłyśmy do domu Amy.
-Hej jestem Fabi-brat Amy
-Hej jestem....-powiedziałam,ale mi przerwał
-Lily-powiediedział i się uśmiechnął.Szczerze to się go bałam
-Dokładnie- odparłam i wysiliłam się na uśmiech
Stałam patrząc się w okno.Amy poszła do kuchni zrobić coś do picia.
-Jestem usłyszałam głos mojej przyjaciółki
-To dobrze,ej wszystko dobrze,płakałaś-spytałam się widząc na jej policzkach łzy
-Nie wydaje Ci się,posłuchaj j-ja tak nie mogę muszę ci to powiedzieć.Ja miałam się z tobą zaprzyjaźnić.Mój brat się w tobie zakochał i kazał mi to zrobić ja naprawdę nie chciałam,ale on mi kazał a poza tym zależy mi na jego szczęściu-powiedziała i popatrzyła na mnie
-Powiem ci wszystko.Więc było to tak,że chodziliśmy po centrum handlowym i on zobaczył jak wychodziłaś ze sklepu z telefonami z tym no Harrym.Patrzył na ciebię jak w obrazek-powiedziała
-To jest chore-powiedziałam i chciałam ruszyć do drzwi,ale ona mnie zatrzymała
-Nie idziesz z tąd.Zostajesz tutaj i koniec.Mój brat za niedługo przyjdzie i będziecie żyć długo i szczęśliwie,zobaczysz.A teraz chodź i usiadź,oraz uspokój się
-Uspokój się?! ja ciebię miałam za przyjaciółke siostre a ty,a ty się okazałaś zdrajczynią-powiedziałam.Po moich policzkach lały się łzy.
-Wiem,przepraszam,ale jesteśmy dalej przyjaciółkami to nic nie zmieni-powiedziała
-A teraz poczekaj ja pójdę tylko zamknąć balkon i wracam.Radze Ci nie uciekać bo go zdenerwujesz,a zresztą dom jest zamknięty na cztery spusty-powiedziała i wyszła
-Jestem-usłyszałam jej głos
-Fajnie-mruknęłam
-On Ci nic nie zrobi.Zabardzo ciebię kocha.I to przy nim jesteś bezpieczna,uwierz mi on jest opiekuńczy z czasem się zakochasz i będziecie żyć szcześliwie i długo-powiedziała rozmarzona
-Am,chce do domu,naprawdę-szepnęłam a ona mnie przytuliła
-Powiedz mi szczerze,chcesz wrócić do domu i żyć normalnie-spytała się mnie dalej przytulając
-Tak-szepnęłam
-To zgudź się na jego zasady,a będzie Ci jak w raju zobaczysz-powiedziała przekonanym głosem
-Dobrze-szepnęłam ,,pewna siebie" a w rzeczywistości miałam ochotę się rozpłakać
-Chodź poglądamy film,Fabio przyjdzie za jakąś godzinę-powiedziała i podeszła do telewizroa i włączyła film o tytule ,,Lol 2012"
-Lily Fabi przyszedł-a ja czułam,że moje ciało sztywnie
-Lily,chodź skarbie,a Ty miałaś iść do koleżanki-powiedział i mmie objął w pasie
-Sppkojnie nic Ci nie zrobię-szepnął mi do ucha
-Obiecujesz-szepnęłam i popatrzyłam w jego oczy
-Obiecuję,jeżeli zgodzisz się na moje zasady ok?-spytał siadając na łóżku
-Ok-powiedziałam i usiadłam obok niego
-Pierwsza to taka,że musisz się słuchać i jeżeli chcesz mieszkać tam gdzie teraz to zachowuj się,nie pyskuj,nie możesz nikomu tego powiedzieć.Znaczy możesz powiedzieć,że masz chłopaka.Jeżeli będziesz nieposłuszna to wtedy spiorę twój śliczny tyłeczek,rozumiesz?!-spytał się patrząc mi w oczy..
Zgodzić się czy nie...
Moje rozmyślenia przerwał mój dzwonek telefonu....
Popatrzyłam się na ,,mojego chłopaka" a w jego oczach była furia....